Sierra Nevada 2007
Sierra Nevada, to góry znajdujące się w Południowej Hiszpanii, w Andaluzji (jest też również pasmo mieszące się w zachodnich Stanach Zjednoczonych). Sierra Nevada jest najwyższym pasmem górskim w Europie poza Alpami i Kaukazem. Mieści się w nich najwyższy szczyt Europejskiej części Hiszpanii, który jest też najwyższym szczytem Półwyspu Iberyjskiego. Mowa tu - Mulhacn- (3482m.n.p.m). Wiele szczytów (około 1/5) wznosi się ponad 3000 metrów, tutaj również jest najdalej wysunięty na południe rejon narciarski w Europie, zwany Pradollano.
Sierra Nevada nie wydają się strzeliste, a raczej są w swojej najwyższej, głównej części stosunkowo ‘kompaktowe’, stąd też nie trzeba szczególnie wiele czasu by zwiedzić i zobaczyć to, co najciekawsze. Większość szczytów jest łatwych do zdobycia, nawet dla „przeciętnego” turysty, ale są też drogi, zwłaszcza na północnych stokach (ścianach), które wymagają sporych umiejętności. Nie można też zapominać o trudnościach związanych z dużymi wysokościami bezwzględnymi i warunkami –m.in. pokrywie śnieżnej. Zwiedzanie gór było częścią mojej większej wyprawy wokół Andaluzji. Bramą do gór jest wspaniała Granada skąd dotarłem częściowo piechotą i częściowo stopem. Do Albergue Militar i stacji narciarskiej Pradollano (ok. 2500 m.n.p.m), dokąd prowadzi asfaltowa droga podwieźli mnie samochodem, jakże by inaczej, obecni wszędzie na świecie, Polacy. (Tak na marginesie do dziś nie wiem, dlaczego tak szybko zostawili mnie i stamtąd odjechali, nie oglądając się ani za siebie i ani na piękne góry).
Zgodnie z nazwa, Sierra Nevada-„Góry śnieżne” były…pokryte śniegiem. Co prawda, był to jeszcze koniec maja, ale takich właśnie warunków należy się tam spodziewać przez większą część roku. Związku z tym i z dużymi wysokościami zdecydowanie warto mieć ciepły ubiór w tym rękawiczki, o których z resztą zapomniałem.
Dobrą stroną jest fakt, że w najwyższej części pasma, poza zwykłymi płatnymi schroniskami, znajduje się duża ilość tzw. refugios- chat-kamiennych szałasów w dobrym stanie, w których może przenocować nawet kilkanaście osób jednocześnie. Nie miałem, co prawda okazji spać w takim wielkim gronie, ale do drzwi zamkniętego przeze mnie od wewnątrz szałasu zapukał tuż przed zmrokiem zagubiony Czech. Czasem można w refugios znaleźć również żywność i świeczki pozostawione tam przez turystów schodzących z gór.
W rejonach szczytowych pałętają się spore ilości kozic, które spacerują także po dachach szałasów. Z jednej strony gór znajduje się wspomniana wspaniała Granada z Alhambrą z drugiej zaś strony gór, na południowych stokach i dolinach, w regionie Al Pujarras, jest mnóstwo małych, malowniczych wartych zobaczenia wiosek takichjak np. Trevélez, Capileira, Bublión, czy Pampaneira.