Monte Torcola 2009

     
Autorem zdjęć i opisu jest Marek

      Tę wycieczkę planowaliśmy od dawna. W końcu nadarzyła się odpowiednia okazja. Przyjechała Babcia, wiec mogliśmy zostawić dzieci w dobrych rękach, a sami udaliśmy się w trasę.
      Z Mediolanu do Piazzatore jest około 1.5 godziny jazdy samochodem. Drogi jak to we Włoszech - zatłoczone i z szalejącymi motocyklistami. W weekendy dochodzą do tego małe peletony kolarzy, dlatego polecam jazdę wczesnym rankiem, kiedy jest jeszcze luźno na drogach. Jeśli jedziemy bez GPS, to należy się kierować za kierunkowskazami na Val Brebana, a po wjeździe w dolinę na Piazza Brebana, gdzie następnie kierujemy się w stronę Przełęczy San Marco. Piazzatorre to senna miejscowość letniskowa, która ożywa chyba tylko w czasie sezonu zimowego. W związku z tym nie ma strachu o miejsce do parkowania.
Trasa rozpoczyna się przy stacji dolnej kolejki krzesełkowej, która o ile jest czynna, dowiezie nas do schroniska Gremei. Początkowo droga nie należy do najciekawszych. Aż do samego schroniska Gremei jesteśmy skazani na dość strome podejście nartostradą, mijając co chwila siatki zabezpieczające przed wypadnięciem narciarzy z trasy. Od czasu do czasu trafia się przecinka leśna, gdzie można uchwycić w obiektyw ciekawy widoczek.
      Schronisko Gremei leży przy górnej stacji kolejki krzesełkowej z Piazzatore, która była naszym punktem wyjścia. Przy schronisku znajduje się również dolna stacje kolejki krzesełkowej jadącej w stronę Forcolina di Torcola. Niestety nie ma tutaj co liczyć na napoje lub jedzenie, ponieważ schronisko czynne jest jedynie w sezonie zimowym.
      Po krótkim odpoczynku na tarasie schroniska udaliśmy się w dalsza drogę. Szczyt Monte Trocola jest doskonale widoczny spod schroniska. Droga na szczyt to nic innego jak nartostrada łącząca 2 systemy kolejek na Monte Torcola i Forcolina di Torcola. Na szczyt weszliśmy, lekko go okrążając, ponieważ droga bezpośrednia (skrót) wydawała nam się nie do przejścia ze względu na dość gęste zarośla malinowo-jeżynowe. Mieliśmy dużo szczęścia, ponieważ trafiliśmy na pogodę prawie bez jednej chmurki. Mam nadzieje, że zdjęcia będą wam się podobały.
      Reasumując, trasa nie stawia przed turystą żadnych wymagań technicznych i jest wg mnie przewidziana dla osób powyżej lat 4. Polecam zaopatrzyć się w mapę (Kompass, nr 104). Na mapie zaznaczone są inne drogi dojścia na szczyt, jednak na trasie nie udało nam się natrafić na żadne kierunkowskazy, więc wybraliśmy drogę podążającą zgodnie z przebiegiem nartostrady.



GPX plik MapSource KLM plik GoogleEarth